Monday, October 26, 2009

Pies w pozdrozy

Max okazal sie dzielnym podroznikiem, po pewnym czasie po pracy silnika potrafil rozpoznac co bedzie sie dzialo - zasypial bo wiedzial, ze przed nami 2 godziny jazdy, albo szykowal sie na spacer bo obroty spadaly, gdy mial byc przystanek.
Flagstaff, Arizona.

No comments: