Wejscie na teren misji to jak przekroczenie bram tajemniczego ogrodu. Palmy, eukaliptusy, roznokolorowe kwiaty i wpoldzika przyroda otaczaja zniszczone budynki, porosniete bluszczem. Podchodzimy do miejsca, gdzie narodzil sie dzidziulek a Pola mowi - spoznilismy sie, juz sie urodzil!
No comments:
Post a Comment