Sunday, March 25, 2007

Niedzielne psoty

Najpierw napsocilam sie Maxowi w jego malej jadalni. Jak zawsze miska z woda zostala zabezpieczona wyzej, abym nie siegnela ale udalo mi sie choc pomerdac w jego misce od jedzenia. Max uciekl do swojego kata ale i tutaj go dopadlam!


1 comment:

M. & A. Kaim said...

Wlasnie czytalam o tym, ze dzieci lepiej sie rozwijaja jesli maja zwierzaki :) chyba bedziemy od Was pozyczali Maksa ;) hehe